niedziela, 11 maja 2014

"DREAMS"-Rozdział Szósty

Godzina: 6:00..dzwoni budzik...
Niechętnie podniosłam swoja cztery litery z łóżka i wstałam...
poszłam do łazienki,wzięłam szybki prysznic,umyłam i wysuszyłam włosy oraz je wyprostowałam
a następnie wróciłam do pokoju.
O shit!,to dzisiaj idę z Zendayą na zakupy a jutro na koncert naszych idoli!-pisnęłam swoim lekko podniesionym głosem i spojrzałam się na kalendarz wiszący nad łóżkiem a zarazem na plakat One Direction.
Dzis postawiłam na taki zestaw:


po czym do torebki wrzuciłam telefon,pieniądze które dostałam wczoraj od taty i słuchawki do telefonu po czym zeszłam na dół,usiadłam do stołu w kuchni gdzie siedzieli już moi rodzice.
Ja-a tak w ogóle gdzie pracujecie?
Mama- my pracujemy w firmie produkującej wysokiej klasy samochody typu Land Rover itp..
Tata-dokładnie
Ja-aaa to dlatego ostanio byliście w delegacji tak?
Mama-tak tak
Ja-aa okej
Mama&Tata-wychodzimy do pracy,wrócimy po południu.
Ja-okej
Pożegnałam się z rodzicami i oni wyszli do pracy a raczej pojechali samochodem.
Ehh...jest godzina 8:00, jeszcze 1h i otworzą sklepy-rzekłam sama do siebie patrząc się w telewizor
*Dzwoni mój telefon*
Kur*a ..akurat ktoś musi się do mnie dobijać jak mam schowany telefon w torbie...-powiedziałam nerwowo wyciągajac telefon z torby i naciskając zieloną słuchawkę.
Zendaya-hey Lenka!
Ja- oo Zendi...hej hej
Zendaya-o 8:30 będe u ciebie!
Ja-okejo! czekam! papa
Zendaya-papa
Nacisnęłam czerwoną słuchawkę i z powrotem schowałam telefon do torby,punktualnie o 8:30 przyszła po mnie Zendaya, wyłączyłam telewizję,wzięłam klucze od domu i razem z Zendayą wyszłysy ode mnie z domu po czym go zamkłam na klucz.
Idziemy?-zapytałam moją koleżankę
Tak!-odpowiedziała pełna entuzjazmy Zendaya
Ehh...chodź pójdziemy sobie po małe Latte Macchiato do Starbucksa-rzekłam  stronę mojej towarzyszki..tak też zrobiłyśmy, dobrze że chociaż Starbuck otwierają o 8:30.
Po 15minutach byłyśmy już w Starbucksie,zmówiłyśmy sobie po małym Latte Macchiato i zasiadłyśmy sobie do stolika, wypiłyśmy nasze Latte i wyszłyśmy z budynku,skierowałyśmy się do Westfield na zakupy.
Na miejscu byłysmy o 9:10:


pierwsze co to poszłyśmy do Debenhams ale nic nie kupiłyśmy, więc poszłyśmy do kolejnego sklepu...a był to H&M i tu tez nic nie kupiłyśmy...więc dałyśmy sobie chwile przerwy i po 10 minutach poszłyśmy do primarka gdzie także nic nie kupiłyśmy..więc ostatnią szansą był  "1D WORLD" i tam się udałyśmy,po 20minutach byłyśmy na miejscu...dosłownie zaczęłymy przeglądać wszystkie rzeczy po kolei,porobiłyśmy sobie tam zdjęcia z kartonowymi figurami 1D.

MOJE ZAKUPY ( 1D WORLD ) :- 3 t-shirty z One Direction
- Sukienka z One Direction
- Bransoletki z One Direction

MOJE ZAKUPY ( Shoes )
-czarne buty na koturnie z paskiem

Ok 12:30 wróciłam do domu, od razu poszłam do siebie na górę rozpakować rzeczy. Sukienkę powiesiłam na wieszaku który zawiesiłam na klamce od szafy,buty położyłam obok szafy a bransoletki od razu założyłam na rękę. Zeszłam na dół, przygotowałam obiad, akurat o 13:00 wrócili zmęczeni rodzice i od razu zasiedliśmy razem do stołu.
Tata-i jak tam byłas na zakupach?
Ja-tak
Tata-co kupiłaś?
Ja- te bransoletki * wskazałam lewą ręką na bransoletki znajdujące się na mojej prawej ręce*
Tata- i coś jeszcze?
Ja-sukienkę i buty na koturnie
Tata-aa pokaż
Ja-nie nie nie jutro wam pokażę
Tata-no dobrze jak chcesz
PO zjedzonej kolacji tata z mamą poszli do swojej sypialni a ja zostałam i posprzątałam po kolacji, po czym zasiadłam sobie przed telewizorem i oglądałam jakąś komedie która mnie w ogóle nie śmieszyła.
Ok 20:30 wyłączyłam TV i poszłam się umyć a następnie poszłam w pidżamie do pokoju i zasnęłam.


































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz