sobota, 24 maja 2014

"DREAMS"-Rozdział Czternasty

*12 dni później,czwartek*
Wstałam dziś o 6:30, wstałam z łóżka..poszłam do łazienki się ogarnąć, po czym wróciłam do pokoju, ubrałam się dziś tak:




po czym wzięłam plecak, telefon i zeszłam na dół, zapakowałam sobie 2 jabłka do plecaka i batonika po czym zarzuciłam go na plecy, ok 8:00 wyszłam do szkoły do której dotarłam po 13minutach, poszłam dalej przed siebie spotykając po drodze Perrie,Eleanor,Danielle i Zendayę przywitałam się z nimi i poszłyśmy na lekcje, ok 13:30 poszłyśmy zjeść lunch po którym wyszłyśmy ze szkoły. Gadałam przed szkołą z Zendayą bo Pezz,El i Dani już dawno poszly.
Zendaya- ja lecę, papa
Ja-okej papa
Porzenałam się z koleżanką, ona poszla do domu a ja nagle przypomniałam sobie że dziś przylatuje do mnie Julia, zadzwoniłam do niej.
Ja-hej Julia!-powiedziałam radośnie
Hej hej!-odpowiedziała osoba po drugiej stronie
Ja- o której będziesz w Londynie?-spytałam
Julia-właśnie siedzę w Samolocie do Londynu, za 5 min startujemy.. w Londynie będę ok 16:30-odpowiedziala moja kolezanka
Ja-ok - odpowiedziałam po czym pożegnałam się z nią i schowałam telefon do kieszeni.
No,w końcu idę do domu!- rzekłam pod nosem i ruszyłam w stronę domu, idąc po pięknej alejce parku.. do domu doszłam ok godziny 14:30, weszłam na posesje i odkluczyłam drzwi a następnie je zamkłam i poszłam do siebie na góre, plecak rzuciłam pod biurko, następnie ściągłam moje air maxy i schowałam je tam gdzie reszta moich butów. Wzięłam więc jakieś książki i zaczęłam czytać, aby lepiej zdac maturę która będzie już niedługo, ok godzine potem ( 15:45 ) zeszłam na dół, udałam się do kuchni.. nalałam sobie do szklanki wodę i wypiłam jednym duszkiem, następnie zadzwoniłam do Harry'ego.
Ja-hej skarbie
Harry-hey
Ja-mam do ciebie prośbe
Harry-słucham?-zapytał nie pewnie
Ja- przyjechałbyś do mnie teraz?- odpowiedziałam nie pewnie
Harry- no pewnie ale cos się stało skarbie?-zapytał troskliwym głosem
Ja-wiesz ok 16:30 musze odebrać koleżankę z lotniska i czy mógłbyś mnie tam podwieźdźć? - odpowiedziałam
Harry-no okej spoko, będę u ciebie za 20 minut-odpowiedział
Ja-spoko
Harry-ok,pa  kocham cię!-krzyknął do słuchawki
Ja-ja też cie kocham!-również krzykłam i się rozłączyłam po czym pobiegłam do siebie na góre aby ubrać buty...ubrałam te Air Maxy które miałam dziś w szkole, szybko zbiegłam na dół. Poprawiałam włosy gdy nagle usłyszałam dzwonek do drzwi, był to Harry, zamkłam drzwi na klucz i poszłam z Harrym do jego samochodu, Styles otworzył mi drzwi a sam poszedł z drugiej strony aby zająć miejsce kierowcy. Ruszyliśmy w drogę.
Ja- Harry, przyjdziesz do mnie z chłopakami na 18-nastkę?-zapytałam
Harry-wiesz nie wiem, zależy czy będziemy mieli wtedy jakiś wywiad czy nie-odpowiedział
Ja-Harry, ale to sobota jest za 2 dni.. więc wątpie abyście miel co kolwiek-odpowiedziałam i odwróciłam głowę w stronę Harry'ego
Harry- nie od nas to zależy ale postaramy wpaść chociaż na chwilkę ok?- odpowiedział pokazując szereg swoich śnieżno-białych ząbków
Harry-no, jesteśmy na miejscu!-Harry odrzekł, wysiadając z samochodu i zabierając z niego kluczyki przyszedł z  mojej strony i otworzył mi drzwi a następnie zakluczył auto, czekaliśmy na moją koleżankę.. o 16:30 samolot którym przyleciała moja koleżanka wylądował na płycie lotniska, moja koleżanka wiedziała gdzie będę na nią czekała więc przyszła tu.
Jesuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu! Juliaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!- krzykłam i rzuciłam się na szyję mojej koleżanki na co ona odwzajemniła gest.
To jest Harry-rzekłam wskazując ręką na chłopaka w lokach trzymającego kluczyki od samochodu
Hej!-odpowiedziała moja koleżanka, mało co nie rozpłakała się ze szczęścia
Jestem Harry!-odrzekł mój chłopak
Julia-heh wiem - moja koleżanka powiedziała
Ja-jedziemy?
Harry-tak tak,wsiadajcie
Harry odkluczył samochód po czym wziął bagaż od Julii i wsadził go do bagażnika a następnie zajął miejsce kierowcy i odjechaliśmy, jechaliśmy ok 20 minut, Harry wjechał na posesje mojego i moich rodziców domu po czym wyszedł z samochodu i wyjął bagaż Julii z bagażnika, wyszłam z moją koleżanką z samochodu po czym pożegnałyśmy się z Harrym i weszłyśmy do mojego domu a Harry odjechał.
Poszłam z moją koleżanką do mojego pokoju, aby ta mogła się ogarnąć, ok 18:00 zeszłyśmy na kolację a następnie ok 18:30 poszłyśmy na górę, chwile pogadałyśmy a następnie poszłam do łazienki się ogarnąć, zajęło mi to ok 15 min i wróciłam w pidżamce do pokoju, po mnie łazienkę zajęła Julia która siedziała tam z 20 minut po czym wróciła do pokoju.
Gadałyśmy do ok 22:30, a następnie poszłyśmy spać.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz