Wstałam rano o 6:30,zeszłam po woli z łóżka by nie obudzić Zendai.Poszłam do łazienki się ogarnąć,umyłam włosy po czym je wysuszyłam i wyprostowałam. Następnie wróciłam do pokoju aby się ubrać, dziś postawiłam na taki zestaw:
po czym zeszłam na dół przyszykować śniadanie.o 7:00 zeszła cała ogarnięta Zendaya,zjadłyśmy typowo angielskie śniadanie, a następnie zasiadłyśmy przed tv..puściłysmy sobie jakis program muzyczny i akurat leciało "What makes you beautiful" zespołu One Direction...gapiłyśmy się w telewizor jak głupie i nie zauważyłyśmy że moi rodzice własnie wrócili do domu...po skończonej piosence, dopiero dostrzegłam rodziców i podbiegłam do nich.
Przeciez mieliscie być później-rzekłam do rodziców
kochanie,wrócilismy wcześniej bo wcześniej mieliśmy samolot-rzekł mój tata
Ahaaaaaa-rzekłam w stronę mojego ojca
Dzień dobry-rzekła Zendaya w stronę moich rodziców podchodząc do nas
Dzień dobry-moi rodzice odpowiedzieli równo po czym ja i Zendi poszłysmy na górę do mojego pokoju a rodzice się ogarniali na dole po przyjeździe.Do szkoły miałyśmy na 11:45, a była już 10:30...to stwierdziłam z Zendayą że bierzemy nasze plecaki i idziemy na poranną kawę w Starbucksie i tak też zrobiłyśmy,zarzuciłyśmy nasze plecaki na plecy, telefony schowałyśmy do kieszeni w spodniach i wyszłysmy z domu,szlyśmy ok 10 minut,weszłyśmy do Starbucka i zamówiłyśmy sobie na wynos po małym Latte Macchiato, po czym zapłaciłyśmy za to i wyszłysmy z budynku i udałyśmy się do szkoły, do ktorej doszłyśmy po 30 minutach w miedzy czasie pijąc Latte Macchiato.
Ouu yoo - rzekłam sama do siebie
CCCo jest?-zapytała Zendaya
Ermm jest 11:20-wyrzekłam w stronę mojej koleżanki
oo okej już myślałam że się coś stało!-odrzekła Zendaya
Weszłyśmy do szkoły,poszłyśmy pod salę 104, bo tam miałyśmy j.angielski, o 11:45 zaczęła się lekcja którą prowadziła pani Alissia Edison.. język angielski trwał od 11:45 do 12:30, po tej lekcji poszłysmy do sali nr.15 gdzie mieliśmy godzinę wychowawczą.Danielle nie było bo miała występ w Leeds, Eleanor nie było bo poszła na jakis tam pokaz mody a Perrie i reszta Little Mix podpisywały plyty w centrum handlowym Westfield.
*Godzina Wychowawcza*
pani Thomson-moi drodzy, od dziś do niedzieli mamy wolne ponieważ za 1h klasy pierwsze piszą egzaminy które trwają od dziś do piątku, także po tej godzinie idziecie na Lunch i do domu.
Cała klasa- yeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeah!
pani Thomson- teraz cisza,sprawdzam obecność
pani sprawidziła obecność,później pogadalismy na temat zakończenia roku szkolnego i mogliśmy isć wczesniej na Lunch, pani wypuściła nas z klasy o 13:15. Udałyśmy sie z Zendi na dół do stołówki aby zjeść Lunch i tak uczyniłyśmy.Do naszego stolika dołączył James Walker i David Watson oraz przewodniczący klasy Kevin Brownes.Jedliśmy i gadaliśmy o zakończeniu roku szkolnego,imprezie itp.. o 14:00 wyszłyśmy z Zendayą ze szkoły i udałyśmy się do mojego domu aby ona mogła wziać swoje rzeczy i iść do domu.
Aaaaa!-krzykłam aż Zendaya wywróciła na mnie przerażonymi oczami
Co jest? pali się?-odrzekła moja towarzyszka
No teraz w piątek...-nie mogłam się wysłowić
Zendaya- co jest w piątek takiego że krzyczysz?
Ja-no koncert One Direction! rozumiesz?
Zendaya- aaaaaaaaa!
Tak się zagadałyśmy że nie zauważyłysmy nawet kiedy doszłyśmy do mojego domu..weszłyśmy do środka i od razu poszłyśmy na górę, Zendaya wzięła swoje rzeczy a ja zostawiłam swój plecak i poszłam odprowadzić Zenday'ę po czym wróciłam do domu,zasiadłam z rodzicami do obiadu po czym poszłam na górę do swojego pokoju,odrobiłam lekcje już na zapas zeby w weekend mieć wolne,nastepnie posprzątałam w swoim pokoju.Usiadłam na łóżku i się położylam..nawet nie wiem kiedy zasnęłam.Nagle zadzwonił mi telefon i się przebudziłam.
halo!-rzekłam oschle do telefonu nie zwracając uwagi kto dzwoni
No słuchaj, trzeba isć jutro na zakupy przed koncertem-po drugiej stronie teleofnu odezwała się Zendaya.
O boże, sorki że tak oschle się odezwałam ale obudziłaś mnie bo spałam-rzekłam cichym i przepraszajacym tonem
Zendaya-nie no spoko
Ja- słuuuchaj okaj jutro z samego rana idziemy na zakupy!
Zendaya-spoko,to papa!
Ja-papa
Nacisłam czerwoną strzałke na moim iPhone5 i odłożyłam telefon na bok..zerkłam na zegarek..była godzina 17:55, zeszłam na dół na kolacje.Zasiadłam z rodzicami przy stole.
Ja-tato,mamo dacie mi jakieś pieniądze na zakupy ?
Tata-dziecko..gdzie ty chcesz isć na zakupy o tej porze
Mama-no właśnie
Ja-nie dzisiaj tylko jutro, z Zendayą chcemy isc do Wesfield
Ttata-ale przecież masz całą szafe ubrań i jeszcze ci mało?
Ja-bożeee...ja chce jakies nowe ciuchy na koncert 1D nie rozumiesz?-gadałam lekko podniesionym głosem
Tata-a nie mozesz wziać czegoś innego? tylko ciągle kase chcesz...a nauka to co? przecież chciałaś isc na studia!
Ja-ale juz nie chce! znajdę sobie inną prace!
Wstałam z krzesła i poszłam na górę do swojego pokoju,tym samym zostawiając moich rodziców.
*w jadalni*
Mama-czy ty ciągle musisz jej gadac o tych studiach?o szkole i w ogóle?
Tata-przypominam jej tylko że szkoła/studia są ważniejsze niż te durne ciuchy
Mama-ale zrozum to ze twoja córka idzie na koncert swoich idoli i chciałaby jakos wyglądać..wiem dużo ma tych ciuchów w szafie ale co poradzisz? przecież jest prawie dorosła a za pare miesiecy ma 18-nastke.
Tata-ty zawsze dobrze mówisz
Mama-wiem
Tata-idę jej dać pieniądze,niech sobie coś kupi
Mama-masz rację
*w moim pokoju*
Siedziałam na łóżku pisząc smsy z koleżanka z Polski, po czym usłyszałam pukanie do moich drzwi.
Proszę wejsc-rzekłam a do mojego pokoju wszedł mój tata
Tata-masz tu 200 funtów i idź na zakupy jutro
Ja-dziekuje,wzięłam od taty pieniądze i schowałam je do torebki po czym mój tata wyszedł z pokoju a ja kontynuowałam pisanie smsów,około 19:00 skończyłam pisac smsy i poszłam wziać prysznic i przebrać się w pidżamkę po czym wróciłam do pokoju,położyłam się na łóżko i zasnęłam.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz