wtorek, 6 maja 2014

"DREAMS"- Rozdział Czwarty

Wstałam o 6:00,usiadłam na łóżku..spojrzałam się w stronę okna...było chłodno także postawiłam dziś na taki zestaw:



po czym wzięłam mój telefon i zeszłam na dół,po drodze weszłam do lazienki i rozczesałam włosy i poszłam do kuchni, dziś na śniadanie zjadłam to:


po czym umyłam talerz, wyszłam z domu i zakluczyłam go,była godzina7:30.
No shit! kto do mnie dzwoni?-rzeklam sama do siebie wyciągając mój telefon z kieszeni.
Halo?!-rzekłam do słuchawki
Kochanie,my z tatą wrócimy jutro 11:00/moja mama rzekła
Ja-no dobrze...a czy w takim razie Zendaya mogłaby nocować u mnie dziś?
Mama-okej, papa
Ja-papa
Rozłączyłam się i telefon schowałam do kieszeni po czym szłam dalej w stronę szkoły, na teren szkoły weszłam o 7:45, a potem dwa kroczki i byłam już w szkole,nigdzie nie widziałam Zendai ale w pewnym momencie zauważyłam Danielle,Perrie i Eleanor więc podeszłam do nich.
O! przyszła Lena!-rzekła Perrie przytulając się do mnie
Ja-hej hej wam
Eleanor-hej
Danielle-hej
Zrobiłam z dziewczynami wspólnego przytulasa po czym poszłyśmy pod salę nr.105,mieliśmy pierwsza historię,pod klasą stała Zendaya.
Ja-hej! a ty co tak sama tu stoisz?
Zendaya-a wiesz przyszłam wcześniej do szkoły bo musiałam coś załatwić
Ja-spoko
Weszłyśmy z dziewczynami do klasy i zajęłyśmy miejsca.
Jak zwykle siedziałam z Zendayą i Danielle w ostatniej ławce pod oknem,a Eleanor i Perrie usiadły przed nami,historia zleciała w miarę szybko, o 8:55 miała zacząć się geografia więc poszłam z dziewczynami pod salę nr.26.Czekałyśmy 10minut na pana Zack'a Trump'a bo dziś z nim mieliśmy mieć geografię,w końcu przyszedł nauczyciel i weszliśmy do klasy.Najpierw pan sprawdził obecność a później robiliśmy jakiś temat o Europie i była akurat Polska więc z tego iż ja byłam polką to pan kazał mi troszkę opowiedzieć na temat Polski i tak też zrobiłam i dostałam 5 z czego się ucieszyłam, geografia trwała od 8:55 do 9:40 więc spokojnie po tej lekcji poszłam z dziewczynami do damskiej toalety aby Zendaya mogła sobie zapalić...
ja-ej Zendi! nie palisz?
Zendaya-nie! i mówię tu przy was że palenie to nie dla mnie,mimo iż paliłam od piętnastego roku życia to teraz tzn od wczoraj nie palę!
ja-oo dobrze robisz!
El&Pezz&Dani- i to bardzo dobrze!
Przeglądnęłyśmy się w lusterku,Perrie poprawiła sobie makijaż i poszłyśmy na J.Niemiecki który akurat my dziewczyny mielismy z panią Dianą Brown, niemiecki był w sali 103,po dojściu do klasy więłam na chwilę Zendaję na bok.
ja-słuchaj...przyjdziesz dziś do mnie na noc?
Zendaya-jeśli moge to tak
ja-możesz,pytałam się rodzicą bo oni są na wyjeździe i wrócą jutro rano także nie chce mi sie być samej.
Zendaya-okej o której mam być?
ja-bądź o 17:30
Zendaya-ok!
Po krótkiej rozmowie przyszła pani od niemieckiego i weszliśmy do klasy,niemiecki trwał od 9:50 do 10:35,lubiłam ten język..ale zdecydowanie wolałam angielskim,po niemieckim poszłam z dziewczynami przed szkołe,usiadłyśmy na ławce a ja wyjęlam z plecaka moje jabłko i je smacznie zjadłam po czym ogryzkę wyrzuciłam do kosza na śmieci który stał obok.
*dzwonek na lekcje*
ja-cholera!
*razem z dziewczynami pobiegłyśmy do sali nr.101, bo był polski a że ten przedmiot mieliśmy z panią Dorothy Theamson to wolałyśmy się nie spóźnić bo ta baba sie czepia wszystkiego*
Danielle-zdążyłysmy akurat dobiec do klasy no ale na naszego pecha pani z resztą klasy byli już w środku, weszlismy nie pewnie do środka.
pani Theamson-no gdzie byłyście panienki?
*nie odzywamy się*
pani Theamson-a ty młoda damo *wskazała palcem na mnie*
ja-ermm słucham?
pani Theamson- jesteś nowa?
James Walker- no jest nowa, przecież wcześniej jej tu nie było...
*cała klasa zaczęła się śmiać ale po chwili się uspokoili*
pani Theamson- a ty co jesteś?
James Walker- eee ja jestem jej adwokatem
Cała klasa ponownie się zaśmiała a pani od Polskiego wpisała James'owi  uwagę.
ja-tak jestem nowa
pani Theamson- a skad do nas przybyłaś?
ja- z Polski..
pani Theamson- okej, dobra siadajcie i żeby mi się więcej nie spóźniać!
Wykonałyśmy polecenie nauczycielki po czym zajęłyśmy miejsca,lekcja zleciała szybko.
J.Polski trwał od 10:50 do 11:35, po nim poszliśmy na wf, znów grałyśmy w siatkówkę ale tym razem mieliśmy drużyny mieszane, po wf o 12:30 poszłyśmy na Lunch po którym o 13:00 wyszłyśmy ze szkoły,porzegnalam się z Eleanor,Perrie i Danielle po czym ja z Zendayą poszłyśmy do niej po kilka rzeczy.
*Przed domem Zendi*
ja-poczekam tu
Zendaya-wejdź!
ja-no dobra
Weszłam z Zendi do domu, przyznam że miała bardzo ładny dom, duży i taki czysty..
Zendaya-mamo!


Podeszła do nas ta o to kobieta:





Zendaya-mamo, to jest moja nowa koleżanka z klasy która do nas doszła
ja-dzień dobry pani,jestem Lena
mama Zendai-dzień dobry
Zendaya- czy mogłabym dzis u niej nocować?
mama Zendai-no nie wiem
ja-no prosze niech się pani zgodzi, moi rodzice się zgodzili
mama Zendai-no dobrze, tylko kochanie weź plecak z ksiazkami na jutro
Zendaya-no dobrze
Poszłam z Zendayą do jej pokoju aby ta mogła sie spakowac trochę, po jakiś 30min Zendi była już ogarnięta.
Zendaya-to my idziemy
mama Zendai-no to papa
Ja-dowidzenia
Wyszłyśmy z Zendayą z jej domu i udałyśmy się do mojego, ok 14:00 byłyśmy na miejscu,odkluczyłam drzwi i zaprosiłam koleżankę do środka,co prawda miała przyjsć do mnie o 17:30 ale czym wcześniej tym lepiej.
Zendaya-to gdzie mam to zostawić?
ja-chodź na górę, do mojego pokoju.
Zendaya-ok

*OCZAMI ZENDAI*
Weszłam z Leną do jej domu,rozejrzalam się wkoło i poszłam za nią do jej pokoju który był śliczny i duży,zostawiłam plecak i torbę z ciuchami/kosmetykami obok jej łóżka i zeszłyśmy na dół, Lena wzięła ze sobą swojego laptopa*
ja-czekaj zaloguję się na twittera i zobaczę co tam u chłopców z 1D
Zendi-okay
Zalogowałam się na twittera,sprawdziłam z Zendi tt chłopców z 1D po czym wylogowałam się z twittera a laptopa zaniosłam na górę i po 3 minutach wróciłam do mojej koleżanki,stwierdziłyśmy że pójdziemy do McDonalda na obiad i tak też zrobiłyśmy,o 15:00 wyszłysmy z domu który rzecz jasna zakluczyłam, do McDonala szlyśmy ok 20 minut po czym weszłyśmy do budynku i zamówiłyśmy sobie po dużej porcji frytek z keczupem i małej pepsi po czym zasiadłyśmy z naszym zamówieniem do stolika pod oknem,zjadłyśmy frytki,wypiłyśmy pepsi,pogadałyśmy chwile i ok 16:00 wyszłyśmy z McDonalda,poszłyśmy do domu w którym byłyśmy o 16:20,włączyłam tv..oglądałyśmy film "This is us" zespołu One Direction. Ja i Zendi płakałysmy jak nie wiem co..na początku filmu,na końcu..w środku...film skończył się o 18:00,po filmie zjadłyśmy kolacje i ja wyłączyłam tv.Poszłyśmy na górę, najpierw Zendaja poszła się umyć a nastepnie ja.
Od w sumie 19:00 do 20:30 siedziałyśmy na twitterze bo 1D robili follow spree,ale ja i Zendaja nie dostałyśmy follow od chociaż 1/5 One Direction ale okej, poszłyśmy spać o 21:30.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz