Rano wstałam o 9:00,zeszłam z łóżka i od razu udałam się do łazienki aby wykonać poranną toaletę.
Najpierw umyłam włosy,później twarz..następnie wysuszyłam włosy i je wyprostowałam i po tych czynnościach wróciłam do pokoju.Podeszłam do okna, na dworze było bezchmurne,pogodne niebo oraz piękne słońce rażące w oczy...bardzo piękna pogoda jak na Londyn.. więc po 5minutach stania i patrzenia się na przechodni i na pogodę podeszłam do szafy i postawiłam dziś na taki zestaw:
telefon schowałam do kieszonki w spodniach i zeszłam na dół,była godzina 10:00,moich rodziców juz nie było w domu,zjadłam śniadanie i włączyłam tv.. oglądałam jakiś film romantyczny.
Siedziałam pprzed TV do 12:00,miałam właśnie iść do mojego pokoju po płytę 1D ale ktoś zadzwonił do drzwi więc je poszłam otworzyć,stała w nich moja koleżanka,wpuscilam ją do środka po czym poszłam na gore po torebkę i płytę.Po 3min zeszłam na dol.
Wyszłam z Zenadą z domu zakluczając go.
Ja-znow będę miała autografy
Zendaya-hah ja też
Ja-szczęściary z nas
Zendaya-no raczej ze tak
Rozmawiając szłyśmy sobie przez pobliski park...ok 12:35 byłyśmy pod sklepem "1D WORLD"...było już dość dużo dziewczyn...z tego co wiem to od 14:30 mieli wpuszczać po 10 osób do środka żeby nie było dużego tłoku.
Razem z innymi directioners śpiewałyśmy piosenki 1D..aż w końcu nadeszła godzina 14.30 i ochrona zaczęła wpuszczać po 10osob do sklepu.
Ja z Zendayą weszłyśmy ok 16:00 bo byłysmy w czwartej dziesiątce..wzięłyśmy od nich autografy i wyszłyśmy z sklepu,udałyśmy się do pobliskiej kawiarni,zamówiłyśmy sobie po małym latte macchiato i wyszlyśmy z budynku kierując się do naszych domów.Po drodze Zendaya porobiła kilka
zdjęć..ok 17:00 siedziałam już w domu,czekałam na rodziców...aż w końcu
się zjawili...mama podgrzała "obiad" w mikrofalówce i nałnałożyła go potem na talerze które położyła na stole w kuchni,po kolacji poszłam di siebie na górę.
Ciekawe kto to dzwoni..-rzekłam SA do siebie wyciągając z kieszeni telefon i naciskając zieloną słuchawkę w celu odebrania połączenia.
Ja-halo?
Harry-hej Lena..opowiedział Harry
Ja-ooo hej
Harry-spotkamy się jutro?
Ja-no NW jutro mam szkole i wiesz muszę się przygotowywać do matury...tylko w sumie w weekend .
Harry-szkoda..-odpowiedzial smutno
Ja-ale zawsze możesz do mnie przyjechać.
Harry-no tak!
Ja-okej kończe kochanie bo IDE się wykąpać.
Harry-dobrze skarbie papa
Ja-papa
Rozlączyłam telefon,połozyłam go na biurko..a następnie poszłam.do łazienki się ogarnąć.Po wieczornej toalecie ubrałam się w moją pidżamkę i poszłam spać.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz