Usiadłam na łóżku..wzięłam telefon do ręki i zobaczyłam smsa...nie znałam tego numeru...ale widniał tam podpis H.S więc od razu wiedziałam że to Harry z One Direction.
Sms do LENY.H.: Hej,spotkamy się dziś?
Sms do Harry'ego: jeśli chcesz..ale w jakim miejscu?
Sms do Leny.H.: Hmm..podaj adres przyjade po ciebie
Sms do Harry'ego: no dobrze *podałam Harry'emu mój adres"
Sms do Leny.H.: no to do zobaczenia po południu!
Odpisałam Harry'emu smsa po czym podeszłam do szafy z której wyciągłam i ubrałam się w to:
po czym mojego iPhone'a 5 włożyłam do przedniej kieszeni w spodniach...
Mama-Lenaaaaaaaaa! jakiś chłopak do ciebie! - moja mama krzykła a ja zeszłam ze schodów i w progu zobaczyłam Harry'ego
Ja-dobra pa! - rzekłam i wyszłam z Harrym...
Wysiedliśmy z Harrym z samochodu...poszliśmy usiąść nad brzegiem jeziora...
Ja-jakie piękne miejsce,cisza..spokój..
Harry-o tak tak..opowiesz mi coś o sobie?
Ja-jeśli chcesz
Harry-chcę
Ja- a więc..jestem Lena Hammilton, urodziłam się w Polsce ale od tygodnia mieszkam w Londynie.Mam 17 lat ale za niedługo mam 18-nastkę
Harry-ciekawe..hmm a jak jest w Polsce?
Ja-jest super! na prawdę podziwiam ten kraj ...
Harry-dużo jest tam directioners?
Ja- jeszcze się pytasz? ...w każdym mieście jest ok 50-100 directioners... tak około xD *posłałam Harry'emu promienny uśmiech*
Harry-musimy tam kiedyś zrobić koncert!
Ja- o tak! a w ogóle wczoraj na koncercie było cudownie! dziękuje..daliście niesamowite show!
Harry-ależ nie ma za co!
Gadaliśmy z Harrym ok 2h...lepiej się poznaliśmy i dowiedzieliśmy się o sobie sporo rzeczy... w końcu zaczęło się ściemniać,ok 18:00 odjechalismy z tego malowniczego miejsca... o 22:30 byłam pod domem..
Harry mnie odprowadził do drzwi i się z nim porzegnałam po czym weszłam do domu.. a Harry odjechał swoim samochodem.
W kuchni chrzątała się moja mama,która od razu podeszła do mnie:
Mama-gdzieś ty była?
Ja-w pięknym malowniczym miejscu jakieś 4-5h od tego miejsca!
Mama-czyś ty zwariowała? tak daleko? z kim tam byłaś? co robiłaś?
Ja-mamo! byłam tam z Harrym! gadalismy o wszystkim i o niczym!
Mama-aha..jaki Harry?
Ja-ten co tu był, pa idę spać! - rzekłam w stronę mojej rodzicielki i poszłam na górę,ściągłam buty i odłożyłam je na miejsce, tak samo zrobiłam z ubraniami...a następnie poszłam wziąć kąpiej i spać,poszłam spać ok 23:30.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz