*31 września 2014r.*
***
Pochmurne Londyśkie niebo pokryło się ciemnymi chmurami z których zaczął padać deszcz.
Wstałam leniwie z łóżka, poszłam do łazienki. Weszłam pod prysznic, umyłam włosy a następnie je wysuszyłam i wyprostowałam. Umyłam też zęby i wróciłam do pokoju, weszłam do garderoby.
Ahh w takie dni to lepiej siedzieć w domu z kubkiem ciepłej herbaty i laptopem na kolana- rzekłam sama do siebie przeglądając ciuchy..
Ubrałam legginsy w znaki batmana, biały zwykły tshirt i conversy białe.
Wyszłam z garderoby, wzięłam mój telefon i zeszłam na dół.
Zrobiłam sobie świeżą kawę i do tego tosty z serem i szynką.
Ubrałam legginsy w znaki batmana, biały zwykły tshirt i conversy białe.
Wyszłam z garderoby, wzięłam mój telefon i zeszłam na dół.
Zrobiłam sobie świeżą kawę i do tego tosty z serem i szynką.
zjadłam tosty, wypiłam kawę i umyłam naczynia po czym włączyłam TV w salonie i położyłam się na sofie, przełączając kolejno przyciski na pilocie Włączyłam na "London Show", akurat leciały Londyńskie wiadomości.
Ahh no tak godzina 8:30 , wiadomości.. ciekawe co dziś będą gadac- rzekłam sama do siebie..
Whaaaaaaaaaaaaaaaaaat? - wytrzeszczylam oczy.. nie mogłam uwierzyć w to co zobaczyłam.. ONE DIRECTION zagrają koncert w Polsce, w Warszawie..- nagle zadzwonił mi telefon
Halo? -rzekłam - Hej to ja Julia! - odezwała się moja koleżanka z Polski, którą uwielbiałam.
Cześć Dżulietto! - rzekłam na co moja koleżanka powiedziała #Grrr bo nie lubiła gdy do niej tak gadałam
Boże słyszałaś? One Direction będą w Polsce! - moja koleżanka krzykła do słuchawki - Wiem- powiedziałam łagodnie - W końcu cztery lata na to czekałyśmy! - rzekła Julia - Kochanie wiem o tym, nie musisz gadać.. ja byłam na ich koncercie w Londynie - rzekłam - Ahh no fakt.. - dodała Julia- Którego mają ten koncert?- zapytała Julia- Jeszcze nie wiem ale się zaraz dowiem i ci napiszę smsa ok? - powiedziałam - dobra paa! - pożegnałam się z Julią i natychmiast poszłam do chłopaków z 1D.
Weszłam do nich na posesje bez problemu, bo ochroniarze mnie już dobrze znali.
Zadzwoniłam dzwonkiem do drzwi które otworzył mi Liam.
Hej Lena!- rzekł Liam przytulając mnie na powitanie - Hej- dodałam i weszłam do środka
Harry!!!!!!!!! Lena przyszła! - Liam krzyknął a z góry zbiegł Harry w samych bokserkach
Lena!- rzekł Harry i przytulił mnie i obdarował namiętnym pocałunkiem co mu odwzajemniłam.
Co cię tu sprowadza? - rzekł Liam - Ahh fajnie że mi powiedzieliście że zagracie koncert w Warszawie w Polsce ! - rzekłam z lekka oburzona - Ahh sorry to miała być niespodzianka - tłumaczył Liam - Ahh tak? - powiedziałam - Nooo- dodał Liam .
Okej a teraz powiedzccie mi kiedy i o której godzinie zagracie ten koncert- powiedziałam - Zaraz tu przyjdzie Paul i obgadamy to, z góry po kolei schodzili Niall, Zayn i Louis.
Dziesięć minut później przyszedł Paul. Zasiedliśmy wszyscy w salonie na sofie.
Mam już całe info co do waszego koncertu w Polsce - rzekł Paul
Słuchamy-powiedział Harry
Więc Szóstego listopada bierzącego roku zagracie koncert w Warszawie w Polsce o godzinie 18:00- rzekł Paul na co wszyscy krzykli "Huraaaaaaaaaaaaaaaaaaaa" .
Dobra dobra.. Ciii - powiedział Paul i wszyscy ucichli.
Gadalismy z dwadzieścia minut, a następnie poszłam do domu i od razu przeszłam do pisania smsów z Julią.
Po chwilowym popisaniu z Julią, poszłam do siebie na górę.
Włączyłam laptopa i zalogowałam się na twittera i facebooka na których aż huczało od tego że 1D będą w Polsce. W między czasie podłączyłam telefon do ładowarki. Z facebooka się wylogowałam ..
a następnie na twitterze zrobiłam twitcama.
Czekajcie, ktoś dzowni idę otworzyć- rzekłam do kamerki i poszłam szybciutko na dół.
Ahh wejdźcie!- rzekłam i wpuściłam One Direction do środka a przed drzwiami stali ochorniaże.
Przywitałam się z chłopakami i poszliśmy na górę do mojej sypialni.
Robisz twitcama? - spytał Niall i zasiadł przed laptopem- Tak powiedziałam i dołączyłam do niego.
Ahhh ile tu Polskich dziewczyn! - rzekł Harry - Bo będę zazdrosna haha- rzekłam a Harry cmoknął mnie w policzek.
Twitcam trwał ok półtorej godziny. Ok 13:30 poszliśmy do McDonalda na obiad, później ok 14:30 poszliśmy po małą Lux i poszliśmy z nią na spacer.. Cały dzień spędziłam z One Direction.
Ok 22:30 byłam już w domu i brałam właśnie prysznic, gdy wyszłam spod prysznica to ubrałam świeżą bieliznę i założyłam moją ulubioną piżamkę po czym wróciłam do pokoju i odłączyłam telefon od ładowarki i położyłam go na biurku i po tym poszłam położyć się na łóżko gdzie zasnęłam i odpłynęłam w krainę snów.
Ahh no tak godzina 8:30 , wiadomości.. ciekawe co dziś będą gadac- rzekłam sama do siebie..
Whaaaaaaaaaaaaaaaaaat? - wytrzeszczylam oczy.. nie mogłam uwierzyć w to co zobaczyłam.. ONE DIRECTION zagrają koncert w Polsce, w Warszawie..- nagle zadzwonił mi telefon
Halo? -rzekłam - Hej to ja Julia! - odezwała się moja koleżanka z Polski, którą uwielbiałam.
Cześć Dżulietto! - rzekłam na co moja koleżanka powiedziała #Grrr bo nie lubiła gdy do niej tak gadałam
Boże słyszałaś? One Direction będą w Polsce! - moja koleżanka krzykła do słuchawki - Wiem- powiedziałam łagodnie - W końcu cztery lata na to czekałyśmy! - rzekła Julia - Kochanie wiem o tym, nie musisz gadać.. ja byłam na ich koncercie w Londynie - rzekłam - Ahh no fakt.. - dodała Julia- Którego mają ten koncert?- zapytała Julia- Jeszcze nie wiem ale się zaraz dowiem i ci napiszę smsa ok? - powiedziałam - dobra paa! - pożegnałam się z Julią i natychmiast poszłam do chłopaków z 1D.
Weszłam do nich na posesje bez problemu, bo ochroniarze mnie już dobrze znali.
Zadzwoniłam dzwonkiem do drzwi które otworzył mi Liam.
Hej Lena!- rzekł Liam przytulając mnie na powitanie - Hej- dodałam i weszłam do środka
Harry!!!!!!!!! Lena przyszła! - Liam krzyknął a z góry zbiegł Harry w samych bokserkach
Lena!- rzekł Harry i przytulił mnie i obdarował namiętnym pocałunkiem co mu odwzajemniłam.
Co cię tu sprowadza? - rzekł Liam - Ahh fajnie że mi powiedzieliście że zagracie koncert w Warszawie w Polsce ! - rzekłam z lekka oburzona - Ahh sorry to miała być niespodzianka - tłumaczył Liam - Ahh tak? - powiedziałam - Nooo- dodał Liam .
Okej a teraz powiedzccie mi kiedy i o której godzinie zagracie ten koncert- powiedziałam - Zaraz tu przyjdzie Paul i obgadamy to, z góry po kolei schodzili Niall, Zayn i Louis.
Dziesięć minut później przyszedł Paul. Zasiedliśmy wszyscy w salonie na sofie.
Mam już całe info co do waszego koncertu w Polsce - rzekł Paul
Słuchamy-powiedział Harry
Więc Szóstego listopada bierzącego roku zagracie koncert w Warszawie w Polsce o godzinie 18:00- rzekł Paul na co wszyscy krzykli "Huraaaaaaaaaaaaaaaaaaaa" .
Dobra dobra.. Ciii - powiedział Paul i wszyscy ucichli.
Gadalismy z dwadzieścia minut, a następnie poszłam do domu i od razu przeszłam do pisania smsów z Julią.
Po chwilowym popisaniu z Julią, poszłam do siebie na górę.
Włączyłam laptopa i zalogowałam się na twittera i facebooka na których aż huczało od tego że 1D będą w Polsce. W między czasie podłączyłam telefon do ładowarki. Z facebooka się wylogowałam ..
a następnie na twitterze zrobiłam twitcama.
Czekajcie, ktoś dzowni idę otworzyć- rzekłam do kamerki i poszłam szybciutko na dół.
Ahh wejdźcie!- rzekłam i wpuściłam One Direction do środka a przed drzwiami stali ochorniaże.
Przywitałam się z chłopakami i poszliśmy na górę do mojej sypialni.
Robisz twitcama? - spytał Niall i zasiadł przed laptopem- Tak powiedziałam i dołączyłam do niego.
Ahhh ile tu Polskich dziewczyn! - rzekł Harry - Bo będę zazdrosna haha- rzekłam a Harry cmoknął mnie w policzek.
Twitcam trwał ok półtorej godziny. Ok 13:30 poszliśmy do McDonalda na obiad, później ok 14:30 poszliśmy po małą Lux i poszliśmy z nią na spacer.. Cały dzień spędziłam z One Direction.
Ok 22:30 byłam już w domu i brałam właśnie prysznic, gdy wyszłam spod prysznica to ubrałam świeżą bieliznę i założyłam moją ulubioną piżamkę po czym wróciłam do pokoju i odłączyłam telefon od ładowarki i położyłam go na biurku i po tym poszłam położyć się na łóżko gdzie zasnęłam i odpłynęłam w krainę snów.
*NA ZAJUTRZ*
Ubrana w:
wzięłam mój telefon, małą torebkę i portfel z pieniędzmi. Rzecz jasna telefon i portfel z pełną
zawartością miałam w torebce zarzuconej na ramieniu. Usiadłam przed toaletką i
zrobiłam sobie lekki makijaż po czym rozczesałam włosy i związałam je w wysokiego kucyka i zeszłam na dół, zjadłam płatki z mlekiem i popiłam to ciepłą herbatką po czym umyłam naczynia, wzięłam klucze od domu i wyszłam z niego zakluczając go. Poszłam do tesco, szłam jakieś 20 minut, wzięłam koszyk i zaczęłam wkładać do niego potrzebne produkty.
Stałam przy kasie wykładając po kolei moje produkty, zapłaciłam za nie i
wrzuciłam je z powrotem do wózka i wyszłam z tesco.
Ughh..- rzekłam sama do siebie patrząc na moje zakupy, miałam ich od cholery..
Jak ja się z nimi zabiorę? - powiedziałam sama do siebie - Ahh tak mam przecież Harry'ego który mógłby mi pomóc, zaraz do niego zadzwonię-pomyślałam i wyjęłam telefon z torebki po czym wybrałam numer do Hazzy.
Hej Harry- rzekłam - Siemka skarbie - rzekł Styles
Ermm mam pytanie- powiedziałam -Słucham? - Przyjechałbyś po mnie przed tesco teraz? - rzekłam
Czekaj i zaraz będę u ciebie- rzekł Harry i się rozłączył.
Była już chyba 10:36, Hazzy nie było jeszcze
No w końcu- rzekłam zauważając podjeżdżający samochód Harry'ego którym kierował Styles.
Z samochodu wysiadł mój chłopak.
Cześć skarbie- rzekł na powitanie dając mi buziaka w usta - Hej- odpowiedziałam
Zapakowaliśmy zakupy do samochodu, a następnie poszłam odłożyć wózek i wróciłam do Harry'ego.
Wsiadłam do auta i odjechaliśmy, o 11:00 byliśmy już przed moim domem, wyjęliśmy zakupy i zanieśliśmy je do mojego domu, Harry pomógł mi je rozpakować.
Uff, dziękuje- powiedział a Loczek się uśmiechnął- nie ma za co - odparł
Jakie nudy- rzekłam- no żebyś wiedziała- powiedział Harry - Co robimy ? - dodał po chwili - Nie wiem.. może idziemy do mnie do sypialni? - zaproponowałam - masz coś konkretnego na myśli? - powiedział Harry na co oboje wybuchliśmy smiechem.
Nie no.. - powiedziałam - Dobra, rób coś do jedzenia, ja zaraz zwołam tu Nialla, Lou, Zayna i Liama
i będzie wesoło - powiedział Harry - Haaaaa okej! - odpowiedziałam, Harry wyszedł z domu a ja zajęłam się robieniem czegoś do jedzenia. W sumie nie było nic konkretnego, tylko
chipsy, paluszki, popcorn w miseczkach + pepsi w szklankach.
Łał! szybcy jesteście!-rzekłam widząc wchodzących chłopaków z 1D do mojego domu.
Hiehehehe- zaśmialiśmy się wszyscy
Przywitałam się z każdym z nich i zasiedliśmy do stołu w salonie, ok 20 minut później przyszły też Danielle, Eleanor i Perrie.
Dobra gramy w butelkę!- rzekła Danii a my wszyscy usiedliśmy w kółku na środku salonu.
Kto zaczyna? - spytała Danii - Ty- rzekł Liam, wskazując reką na swoją dziewczynę - spoko - odparła Danielle.
Zaczęliśmy grać w grę " butelka" .
ok 13:30 poszliśmy wspólnie na obiad do McDonalda, następnie wybraliśmy się do kina na horror.. a ok 17:30 wróciłam do domu, od razu posprzątałam w kuchni i salonie a po tym poszłam na górę się ogranąć, już o 18:30 siedziałam w łóżku w piżamie z laptopem na kolana przeglądając facebooka i twittera. Gdy już ogarnęłam te stronki to spotkałam się z linkiem gdzie pisało ze od jutra rusza sprzedaż biletów na koncert One Direction w Polsce. Rzecz jasna ja nie musiałam kupić bo i tak z nimi będę w trasie i tak...
Ok koniec siedzenia, czas spać! - rzekłam sama do siebie odkładając laptopa i przykrywając się kołdrą zasnęłam.






Opowiadanie ma pełno błędów stylistycznych, nie wspomnę już o ortografii. Nie ma sensu i stałej fabuły. To wszystko odpycha czytelników i również mnie. Nikomu się to chyba nie podoba, z czego się ani trochę nie dziwię. Nie bierz się dziewczyno za coś, czego kompletnie nie umiesz robić, a nie umiesz. Moim zdaniem najlepiej gdybyś usunęła bloga, bo tylko zaśmiecasz internet :)
OdpowiedzUsuńweź się schowaj okej? będę pisała to co chce i nikt mi nie będzie rozkazywał! a jak masz to komentować w taki sposób to spier****j na drzewo!
OdpowiedzUsuń