wtorek, 10 czerwca 2014

"DREAMS"- Rozdział Dwudziesty Piąty

Wstałam dziś o 10:00, zeszłam po woli z łóżka i poszłam do garderoby aby wziąć ciuchy i buty a następnie poszłam z tym do łazienki. Położyłam ciuchy na pralkę a buty położyłam na podłodze a następnie umyłam włosy, wysuszyłam je i wyprostowałam po czym ubrałam się we wcześniej przygotowany zestaw czyli:

po porannej rutynie wróciłam do pokoju, wzięłam mojego iPhone'a i zeszłam na dół.
Przygotowałam sobie kanapkę z szynką, serem, pomidorem, ogórkiem i szczypiorkiem po czym zjadłam to ze smakiem i umyłam talerzyk oraz szklankę po herbacie, poszłam do salonu gdzie włączyłam telewizor , wzięłam pilota i zasiadłam na sofie, po przełączałam kilkoma przyciskami na pilocie i w końcu zdecydowałam się na to aby pooglądać " London Show " czyli mój ulubiony program na którym pokazują różne koncerty na żywo. Akurat leciał teraz koncert a raczej powtórka koncertu Taylor Swift.. nie lubiłam jej.. ale no cóż koncert był nawet spoko, ok 12:23 wyłączyłam TV, i poszłam na górę do pokoju wziąć pieniądze i wsadziłam je do kieszeni w spodniach.
Ahh, chyba wezmę jakąs torebkę bo jeszcze musze klucze od domu schować no i mojego iPhone'a.
Do mojego dzisiejszego outfitu dobrałam moją torebkę ( kuferek ) czarny z ćwiekami, włożyłam do niego klucze i pieniądze a gdy zeszłam na dół to wzięłam też do torebki schowałam mój telefon. Wyszłam z domu zakluczając go. Poszłam odwiedzić rodziców w sklepie, doszłam po ok 20 minutach a jak się później okazało rodziców dzisiaj nie było w pracy bo dostali wolne no to poszłam do Tesco po coś na obiad, kupiłam potrzebne produkty i wróciłam do domu, zrobiłam obiad , miałam już na chwile iść do siebie do pokoju ale ktoś zadzwonił do drzwi, poszłam je otworzyć a byli to moi rodzice. Przywitałam się z nimi i weszliśmy do środka.
Zjecie obiad?- zapytałam
Hmm nie nie- powiedział mój tata
Mama- my tak tylko na chwilkę
No proszę no- powiedziałam a rodzice mi ulegli, oni zasiedli do stołu a ja przygotowałam talerze i sztucce następnie nałożyłam na talerze obiadu i zaczęliśmy jeść wspólnie posiłek.
Ok 14:00 było już po obiedzie, pożegnałam się z rodzicami i poszłam zmyć naczynia. Ok 15:00 przyszedł do mnie Harry.
No co byś chciał skarbie-zapytałam poprawiając ręką kosmyk moich włosów który spadł mi na oczy.
Mam dla ciebie świetną wiadomość!- powiedział Harry
Słucham?- zapytałam z ciekawością
Lecisz z nami w trasę!- krzyknął Harry podnosząc mnie i kręcąc wokół naszej osi
Harry, puść mnie! - powiedziałam a Harry zrobił to co kazałam
Harry- cieszysz się? - zapytał
No pewnie!- powiedziałam.. a od kiedy i na ilę?- powiedziałam
Od 13 czerwca do 5 października 2014r - rzekł Harry a mi wywaliło oczy
Ccco?- jejjjj - powiedziałam i przytuliłam Harry'ego
No właśnie, musisz się po jutrze pakować hehe- rzekł Harry
No wiem!- powiedziałam- to gdzie będziemy 13 czerwca?- dodałam po chwili
Pierwszy przystanek to  Sztokholm, Friends Arena - rzekł Harry, zresztą w tour busie jest cała trasa także spokojnie będziesz mogła sobie zobaczyć- rzekł Harry
Ok- powiedziałam
Pogadałam ze Stylesem do ok 16:30 a następnie on poszedł a ja wróciłam do pokoju a w sumie to do łazienki wzięłam już prysznic , ciuchy odwiesiłam w garderobie a buty schowałam tam gdzie reszta moich butów..
Uff, jestem ogarnięta i w piżamce.. - rzekłam sama do siebie włączając laptopa i logując się na twittera na którym było pełno wiadomości typu:

- "Nie zniszcz Harry'emu życia"
-" Pilnuj go i resztę zespołu"
-"Pozdrów ich od nas "
-" Załatw nam autografy"
-"Zrób z nimi twitcama"
itp..
oczywiście na kilka z nich odpowiedziałam a niektóre odznaczyłam i wykasowałam.
Wylogowałam się z twittera i tak sobie siedziałam przed tym laptopem aż w końcu pomyślałam że zrobię włam na konto Harry'ego i dam kilku osobom follow..
No tak a jakie hasło może mieć Harry?- powiedziałam i zadzwoniłam do Harry'ego.
Słucham cię Lena?- rzekł Harry
Kochanie.. mam prośbę- rzekłam
Tak? jaką?- powiedział mój chłopak
Ymm chciałabym zrobić follow od ciebie dla kilku osób ale nie znam twojego hasła do twittera- powiedziałam
Ermm, czy mogę ci zaufać i ci podac te hasło?- rzekł Harry
Możesz mi zaufać, nie podam nikomu twojego hasła a zresztą wbij teraz do mnie to sam zrobisz follow ok? - powiedziałam
No dobra- rzekł Harry i się rozłączyl
Po 10 minutach usłyszałam dzwonek do drzwi i zeszłam je otworzyć, no nie mógł być to nikt inny jak cała piątka One Direction.



Hahahaahhahaha- zaśmiałam się- nie wygłupiajcie się tylko wchodźcie- powiedziałam i zaprosiłam ich do środka a następnie przywitałam się z nimi i poszliśmy na górę do mojej sypialni.
Rozgośćcie się- powiedziałam a 1D porozsiadali się po całym pokoju
Wzięlam laptopa i usiadłam na łóżku a koło mnie Harry, po 5 minutach wokół mnie siedziało już całe 1D.
Każdy z nich po kolei dał kilku osobom follow, nawet follownęli kilka polek na moją prośbę.
Czekajcie jeszcze Zendaya!- rzekłam
Jaki ona ma nick?- zapytał Niall
@zendi_007xD- podałam nick twittera Zendai a po 10 minutach miała już 5/5 follow od 1D.
Wyłączyłam laptopa i zeszłam z chłopakami na dół, następnie się z nimi pożegnałam i zamkłam drzwi po czym wróciłam do siebie do pokoju.
Ooo już ta godzina? -rzekłam sama do siebie patrząc na wyświetlacz telefonu na którym widniała godzina 22:15, czas spać! -rzekłam sama do siebie odkładając telefon na szafkę nocną i położyłam się na łóżko po czym zasnęłam.



























Dwudziesty Piąty rozdział napisany!
Mam wenę więc napisałam, nie wiem kiedy pojawi
się kolejny rozdział.. może jutro albo po jutrze to zależy czy będę miała wenę.
Jutro ( 11.06.2010r) będę miała pieska ( samczyk ) którego nazwę Diego.
Ale ok, a po za tym to u mnie gorącą jak nie wiem co, nic się nie chce.
Musze poprawić matmę a nic nie umiem, nasza pani od matmy jest naszą wychowawczynią
ale jest bardzo wredna.. dobra nie będę owijać w bawełnę.
CZYTASZ=KOMENTUJESZ :)
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz