poniedziałek, 2 czerwca 2014

"DREAMS"-Rozdział dwudziesty drugi

Rano wstałam o 9:00, pierwsze co to zobaczyłam że nie ma Harry'ego w łóżku.. ale miałam nadzieję że jest w domu i nigdzie nie wyszedł. Wstałam z łóżka i poszłam do garderoby, dziś postawiłam na taki zestaw:

następnie poszłam do łazienki, umyłam zęby, rozczesałam włosy i związałam je w wysokiego nierównego koka po czym wyszłam z łazienki i powróciłam do pokoju, z szafki nocnej zabrałam mojego iPhone'a 5 i schowałam go do kieszonki w spodniach po czym zeszłam na dół.
Łoo Harry, nie musiałeś tego robić!- rzekłam do chłopaka który zrobił angielskie śniadanie, nakrył  do stołu i włączył wiadomości w tv.
Moja księżniczka nie może być głodna-powiedział lokers łapiąc mnie za ręke, obdarowując buziakiem i prowadząc do stolika w kuchni.
Smacznego-rzekłam a on powiedział to samo.
Zjedliśmy śniadanie, posprzątaliśmy po nim a następnie usiedliśmy przed telewizorem.
No nie no kto to o tej porze dzwoni?- rzekłam, wstając z sofy i idąc do drzwi aby je otworzyć, był to Liam.
Cześć, wejdź!- przywitałam się z Liamem i wpuściłam go do środka.
No tu jesteś Harry! szukaliśmy cię!- rzekł Liam siadając obok Harry'ego
Czego?- powiedział Harry
Nie czego tylko gdzie ty byłes całą noc co? - zapytał Liam
Ja?-powiedział loczek pokazując szereg swoich śnieżno-białych ząbków
No ty ty !- rzekł Liam z lekko podniesionym głosem
Spałem u Leny, ale spokojnie nic nie działo się! za dużo wypiłem i zasnąłem u niej w sypialni- tłumaczył się Harry
Uff.. to dobrze- powiedział Liam
Może chcesz coś do picia?- spytałam
Nie dziękuje- rzekł Liam
No okej jak chcesz- powiedziałam i zasiadłam do Harry'ego na kolana
Harry na którą dziś będziesz?- powiedział Liam
Ok no nie wiem na obiad będę ok?- powiedział Liam
No dobra, obiad mamy na 13:00- powiedział Liam, wstając z sofy
Spoko- rzekł Loczek
Czekaj Liam odprowadzę cię! -rzekłam i poszłam za Liamem go odprowadzić
Porzegnałam się Paynem i wróciłam do Stylesa.
Oh te Liam- powidział Harry
On jest taki troskliwy-powiedziałam
Bo będę zazdrosny! -rzekł Hazza udając obrażonego
Wyluzuj, Liam to mój przyjaciel tak samo jak Louis, Niall i Zayn- powiedziałam
No dobra! - powiedział Harry wstając z sofy
Wybierasz się gdzieś?- spytałam
Wiesz, pójdę wcześniej do domu, ogarnę się i może wpadnę do ciebie-powiedział Harry dając mi buziaka
Okej- powiedziałam
Ja spadam, kocham cię!- powiedział Harry
Też cię kocham!- odpowiedziałam
Harry Styles wyszedł ode mnie z domu, ahh on jest cudowny- rzekłam wyłączając telewizor i idąc do góry po kase i torebke.
Wzięłam to co potrzeba i wyszłam z domu zakluczając go, poszłam do centrum handlowego Westfield w Londynie



 szłam 30 minut, weszłam do środka, pochodziłam po kilku sklepach i porobiłam zakupy a raczej zapasy kosmetyków bo mi się pokończyły.
Kupiłam m.in :

zapłaciłam za zakupy i wyszłam z tego zatłoczonego miasta, szłam sobie przez park i usiadłam na pobliskiej ławeczce.
Zmęczyłam się- szepnęłam pod nosem sama do siebie odkładając torby z zakupami obok mnie
No i kto to dzwoni?-rzekłam sama do siebie wyciągając mój telefon z torebki
Halo?- zapytałam
To ja mama córeczko kochana- rzekła moja rodzicielka
Ahh dobrze wiedzieć- powiedziałam
Co robisz dziś ok 13:00?- moja mama zadała mi pytanie
Nic-odpowiedziałam
Okej to jak chcesz możesz wpaść na obiad dzisiaj na 13:00 bo mamy z tatą wolne-odezwała się moja rodzicielka
Spoko! -rzekłam, pogadałam sobie z mamą ok 5 minut i się rozłączyłam, wzięłam torby z zakupami i moją torebkę i ruszyłam w stronę domu, doszłam do mojego domu po 20 minutach, wyjęłam klucze i odkluczyłam dom i weszłam do niego zamykając za sobą drzwi. Od razu poszłam do siebie na górę aby ogarnąć moją toaletkę i tak też zrobiłam.
Chyba się przebiorę jak pójdę do rodziców na obiad-rzekłam sama do siebie i weszłam do garderoby.
Hmm... co tu założyć? -rzekłam sama do siebie wybierając ten o to zestaw:


po 15 minutach byłam gotowa i wyszłam z domu zakluczając go, telefon i klucze miałam schowane w przednich kieszonkach w spodniach, szłam ok 15minut. Weszłam do środka.
Hej mamo! hej tato! - rzekłam na powitanie
Dzień dobry córeczko-powiedzieli rodzice
Usiadłam z nimi do stołu, zjedliśmy przepyszny obiad. Postanowiłam że po obiedzie pójdę do swojego starego pokoju do którego mogłam zawsze wpadac wtedy kiedy chcę.
Ok 13:30 skończyliśmy jeść obiad, rodzice posprzątali po obiedzie a ja poszłam na górę...
Otworzyłam drzwi i weszłam do swojego starego pokoju.
Ahh jak mnie tu dawno nie było- rzekłam sama do siebie
Mój pokoj zamienił się w pomój gościnny z dwoma dwupiętrowymi łóżkami i jednym pojedynczym łóżkiem. Ogólnie w pokoju były ściany w kolorze beżowym przeplatanym z jasnym brązem.
Zeszłam na dół.
Mamo czemu nie powiedzieliście mi że zrobiliście rewolucje mojego starego pokoju?- powiedziałam
Ah zapomnieliśmy-powiedziała moja mama
No okej okej... -rzekłam
Ale podoba ci się?- wtrącił się mój tata
Tak podoba mi się- opowiedziałam
To dobrze hehe- mój tata zaśmiał się
To ja się będę zbierała, jutro mam pierwszy dzień w pracy- rzekłam
Powodzenia skarbie- rzekli moi rodzice
Dziękuje-powiedziałam i wyszłam z domu i po 15 minutach dotarłam do swojego domu, odkluczyłam go i weszłam do niego zamykając za sobą drzwi.
Poszłam na górę, weszłam do mojego pokoju i weszłam do mojej garderoby, ściągłam buty i wróciłam do pokoju, posłuchałam sobie przez ok 1h muzyki One Direction a później zasnęłam.
Obudziłam się ok 17:00, zeszłam na dół.. przyszykowałam sobie kolację i ją zjadłam następnie umyłam naczynia i schowałam je do szafki.
Ok godziny 19:00 poszłam się wykąpać i przy okazji umyłam włosy, następnie poszłam do mojego pokoju i włączyłam laptopa, weszłam na facebooka, twittera itp... ogarnęłam to w ok 1h i wylogowałam się z wszystkich podanych wyżej portali po czym podłączyłam laptopa do ładowarki i zasnęłam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz