*Dwa miesiące później- sierpień 2014r.*
Rano wstałam o 9:23, wstałam z łóżka i poszłam do toalety, umyłam się, lekko umalowałam i zeszłam do kuchni zjeść śniadanie. Ok 10:00 wróciła do pokoju, weszłam do garderoby i ubrałam się w to:
na mój crop top zarzuciłam moją kurtkę z dżinsu i powróciłam do pokoju, wzięłam telefon i zeszłam na dół, zerkłam na zegarek .. godzina 10:00 .. nudy jak nie wiem co- rzekłam i wyszłam z domu zakluczając go, jako że dzisiaj jest sobota to poszłam odwiedzić moich rodziców, szłam około 20 minut, gdy doszłam do drzwi to zadzwoniłam dzwonkiem, drzwi otworzła mi moja mama.Hej córciu, wejdź- rzekła moja rodzicielka a ja weszłam do mieszkania - Hej mamo- powiedziałam i ściągłam kurtkę wieszając ją na wieszaku. - Co tam u ciebie słychać? - zapytała moja mama - Dobrze a u was? - zapytałam - Też dobrze - odpowiedziała moja mama
A gdzie tata? - zapytałam spoglądając na salon gdzie zawsze siedział mój tata - Jest na górze ale zaraz powinien zejść- odpowiedziała mi moja rodzicielka podając mi kubek herbaty - Dziękuje - odpowiedziałam i zasiadłam z nią w kuchni przy stole, po 10 minutach zszedł mój tata.
O Lena- rzekł mój tata - Cześć tato- powiedziałam upijając kolejnego łyka herbaty
Pogadałam chwile z rodzicami i ok 12:30 wyszłam z ich domu, szłam sobie powoli żółwi krokiem mijając setki ludzi aż nagle zadzwonił mi telefon, więc go wyjęłam z kieszeni i odebrałam naciskając na zieloną słuchawkę.
Hallo??- powiedziałam - Hej kochanie - w słuchawce usłyszałam melodyjny głos mojego chłopaka - Hej- powiedziałam - Spotkamy się dziś o 18:00 ? - zapytał Harry- Okej- powiedziałam i szłam dalej, bylam już pod moim domem, usiadłam na schodach.
Okej to o 18:00 będę u ciebie- rzekł Harry - No dobrze czekam -odrzekłam
Pogadałam z nim jeszcze chwilkę i się rozłączyłam po czym wyjęłam klucze od domu odkluczyłam me mieszkanie i weszłam do niego zamykając za sobą drzwi, od razu poszłam na górę i wlączyłam laptopa, następnie zalogowałam się na twitterze gdzie znów miałam pełno wiadomości.. ale takich miłych.. uśmiech z buzi mi nie schodził . Weszłam na www.gwiazdunie.pl , widziałam kilka postów typu :
" Harry Styles u swojej dziewczyny "
"Czy One Direction rozpadnie się przez niejaką Lene ? "
itp... mi się z tego śmiac chciało ale nie robiłam sobie nic z tego ponieważ dostałam pracę, nie byłam już pomocnicą stylistki Lou Teasdale tylko zostałam stylistką chłopców z 1D, byłam szczęśliwa.
Ok 13:30 wyłączyłam laptopa, i zeszłam na dół. W kuchni odgrzałam sobie wczorajszy obiad i go zjadłam a następnie zmyłam naczynia i usiadłam w salonie na sofie, przeglądałam sobie mój telefon a dokładnie zdjęcia.. z niektórych miałam taką bekę jak nie wiem co...
Wstałam z moją szanowną dupą z sofy i podeszłam do drzwi je otworzyć bo ktoś dzwonił..
Nie mogłam w to uwierzyć.. przed drzwiami stała Zendaya..
Od razu rzuciłam jej się na szyje i wpuściłam do środka, usiadłyśmy na sofie w salonie.
No to opowiadaj jak tam w Niemczech - rzekłam - Nic ciekawego, zresztą nie mieszkam już w Niemczech - Odpowiedziała Zendaya ze smutną miną - Ojjj co się stało? - powiedziałam
Ehh.. mój tata.. zmarł i mieszkam teraz z mamą w Paryżu od 3 miesięcy - powiedziała Zendaya
Ojej współczuję ci kochana- powiedziałam i przytuliłam moją przyjaciółkę - Ehh życie.. a powiedz co tam u ciebie co? - po chwili Zendi zadała mi pytanie - U mnie spoko, mam pracę jako stylistka One Direction, byłam z nimi w trasie, było fantastycznie - powiedziałam - gratulacje Lenko - powiedziała Zendaya - Ehehe dziękuje- odpowiedziałam - A może chcesz coś do picia? - zapytałam po chwili - Jeśli można to sok pomarańczowy - Okej- powiedziałam i poszłam do kuchni, wyjęłam z szafki dwie szklanki i napełniłam je sokiem pomarańczowym , następnie wzięłam je i przyniosłam do salonu i postawiłam na stole.
Dziękuje - powiedziała Zendaya - Nie ma za co odpowiedziałam popijając sok z szklanki.
A tak w ogóle co robisz w Londynie ? - zapytałam po chwili
Przyleciałam do Babci na weekend ale już w nocy odlatuje - rzekła Zendaya
No spoko, myślałam że wyskoczymy gdzieś na miasto razem - rzekłam - może innym razem - powiedziała Zendaya odkładając pustą szklankę na stole.
A ty jakie masz plany na dzisiaj? - spytała Zendaya - O 18:00 jestem umówiona z Harrym -powiedziałam - aaa spoko - powiedziała Zendi.
Czas się zbierać, jest już 17:00 - powiedziała Zendaya a ja zerkłam na zegarek - Faktycznie 17:00 jest- rzekłam
OK papapa- powiedziała Zendaya - Paaa - powiedziałam i moja przyjaciółka wyszła z domu i zamkla za sobą drzwi, miałam tylko godzinę aby się przyszykować więc poszłam do siebie na górę, poprawiłam makijaż, włosy uczesałam w wysokiego nierównego koka po czym weszłam do garderoby aby się przebrać, bo wieczory w Londynie są nieco chłodne wiec postanowiłam że ubiorę się w jasne jeansy, bluzkę z długim rękawem z białym środkiem i czarnymi rękawami a na nogi założyłam moje śliczne buty które bardzo lubiłam:
Zerkłam na zegarek, godzina 17:43, choleraaaa- rzekłam sama do siebie i zeszłam na dół zabierając ze sobą mój telefon i klucze od domu, zeszłam na dół. Napiłam się jeszcze wody i czekałam na Harry'ego, który punktualnie o 18:00 był pod moim domem swoim samochodem:
wyszłam z domu zakluczając go, zeszłam ze schodków i przywitałam się z Harrym
który stał przy samochodzie a następnie otworzył mi drzwi od strony pasażera, a sam przeszedł z drugiej strony i zasiadł za kierownica, zapieliśmy pasy i ruszyliśmy w drogę.
Gdzie jedziemy?- zapytałam - Zobaczysz- powiedział Harry i włączył radio - OK - powiedziałam wyciągając swój telefon z kieszeni, porobiłam troszkę #Selfie i schowałam telefon do kieszeni.
Jesteśmy na miejscu - rzekł Harry parkując samochodem na parkingu przed najdroższą restauracją w Londynie, odpięłam pas i wyszłam z samochodu, Harry wyszedł z samochodu po czym go "zamknął" i przyszedł do mnie, wziął mnie za rękę i wprowadził do restauracji.
Zasiedliśmy przy dwuosobowym stoliku:
po chwili przyszedł kelner i zapisał nasze zamówienia po czym odszedł i zniknął za barem.
Harry, czy to jest randka? - zapytałam - Tak- powiedział twierdząco Loczek - Było trzeba mi powiedzieć to bym się inaczej ubrała - rzekłam - Nie gadaj, ślicznie wyglądasz - powiedział Harry, po 15 minutach kelner przyniósł nam nasze zamówienie.
Dziękuje- odparł Harry a kelner odszedł.
Smacznego - rzekł Harry - Dziękuje i na wzajem- odparłam i zaczęliśmy jeść posiłek z Harrym.
w kąciku "sali" stało dwóch muzyków którzy grali spokojną, nastrojową muzykę.
Gdy zjedliśmy i wypiliśmy nasze wcześniejsze zamówienie to Harry poszedł za to zapłacić i wyszliśmy z restauracji, wyciągłam telefon aby zobaczyć która godzina. Była 20:30, wsiedliśmy z Harrym do samochodu i odjechaliśmy, jechaliśmy 20 minut i o 20:50 byliśmy pod moim domem, wyszliśmy z samochodu a Harry go zakluczył. Stanęliśmy na środku jezdni..
Harry to jest niebezpieczne, a jak ktoś nas przejedzie? - powiedziałam - Nie bój się o tej godzinie nikt tu nie jeździ oprócz naszych ochroniarzy - rzekł Harry a ja się już trochę uspokoiłam .
Cholera- rzekłam sama do siebie- Upss.. - pada deszcz- dodałam po chwili ...
odwórcilam się w stronę willi One Direction..
Ekhem- usłyszałam chrząknięcie Harry'ego, odwróciłam się i zobaczyłam że Harry się na mnie patrzy jak na idiotę.
Ccco jest?- spytałam- Nie nic tylko stoisz tak 5 minut i gapisz się gdzieś w przód - rzekł Harry
Ahh przepraszam- wejdźmy do środka - rzekłam i poszliśmy z Harrym na schodki od mojego domu, odkluczyłam drzwi i weszliśmy do środka, Harry powiesił marynarkę na wieszaku a następnie poszliśmy na góre do mnie do sypialni.
Dobra Harry, ściągaj te mokre spodnie - rzekłam - Ciekawe w czym ja będę chodził - odpowiedział
Bo chyba nie boisz się przy mnie chodzić w bokserkach i swoim tshircie co?- powiedziałam sarkastycznie rozpuszczając swoje włosy i wchodząc do garderoby zostawić tam moje buty, następnie wróciłam do pokoju a Harry stał już w samych bokserkach ze spodniami w ręku.
Co ja mam z tym zrobić? - rzekł Styles - daj to - powiedziałam a Harry dał mi swoje spodnie, poszłam do łazienki. Powiesiłam jego spodnie na suszarce do ubrań a następnie ściagłam swoje mokre rzeczy i je także powiesiłam na suszarce a następnie ściągłam moją bieliznę i wrzuciłam ją do pralki a po chwili weszłam pod prysznic, wzięłam letni prysznic. Wyszłam z kabiny, ubrałam swierzą bieliznę i ubrałam moją pidżamkę i wyszłam z łazienki i powróciłam do pokoju.
Jestem- rzekłam - Okej- odpowiedział Styles
Pokażesz mi gdzie jest łazienka? - powiedział Harry - dobrze , chodź za mną - rzekłam
Wyszłam z Harrym z pokoju i skierowaliśmy się do łazienki.
Tu masz łazienkę- wskazałam palcem na drzwi:
Ok dzięki- rzekł Harry i zniknął za drzwiami łazienki a ja wróciłam do pokoju, Harry zostawił telefon u mnie na łóżku więc go wzięłam.. weszłam w galerie, miał setki zdjęć przeróżnych.
Na tapecie miał mnie i jego, odłożyłam jego telefon na miejsce i usiadłam na krzesełko przed toaletką, zmyłam resztkę makijażu i położyłam się na łóżko i przykryłam kołdrą a mój i Harry'ego telefon odłożyłam na szafkę nocną.
Po 15 minutach przyszedł Harry i od razu dołączył do mnie, wtuliłam się w jego tors i zasnęłam.
* Rano, oczami Harry'ego*
Wstałem o 8:45, podniosłem się delikatnie z łóżka, wzięłem swojego iPhone'a i poszedłem do łazienki, ubrałem spodnie, buty i zeszłem na dół, schowałem iPhone'a do kieszeni i przyrządziłem śniadanie dla Leny a następnie napisałem jej wiadomość:
"Kochanie nie gniewaj się na mnie ale wstałem wcześnie, ogranąłem się i poszłem do willi a raczej odjechałem samochodem, na stole w salonie masz śniadanie. Paaa kocham cię!
~Harry.S
Ps. PROSZE NIE GNIEWAJ SIĘ NA MNIE. "
Po napisaniu wiadomości na kartce zarzuciłem swoją marynarke i wyszedłem z jej domu zamykając za sobą drzwi, odkluczyłem moje auto i wsiadłem do niego, ruszyłem przed siebie i po 3 minutach byłem pod domem a raczej willą, wjechałem na posesje, "zgasiłem" samochód i wyszedłem z niego zakluczając go, poszedłem ścieżką do domu mijając po drodze paru ochroniarzy.
Weszłem do środka i od razu poszłem do siebie do pokoju aby się przebrać, po drodze spotkałem Liama.
Gdzie to się było? - zapytał Liam włożywszy ręce do kieszeni - A u Leny byłem a co?? - powiedziałem - Jeszcze cos? bo chce się przebrać - rzekłem i wszedłem do swojego pokoju.
Ahh ten Harry- rzekł pod nosem Liam i zszedł na dół.
Przebrałem się w:
po czym schowałem telefon do kieszeni i zszedłem na dół, usiadłem w salonie na sofie.
No i co panie Styles?- powiedział Liam - Czego?- powiedziałem sarkastycznie
Nie czego tylko co tam robiłeś u Leny? - zapytał Payne - A co cie to? - powiedziałem
No weź Styles- prosił błagalnie Liam abym mu powiedział co robiłem u Leny - No więc byliśmy na randce, potem u niej w domu i spałem u niej bo padało i jestem już tu oo - powiedziałem
Ok dobrze wiedzieć- powiedział Liam.
*MOIMI OCZAMI*
Wstałam ok 10:35, zeszłam z łóżka, ale Harry'ego nie było w pokoju, poszłam więc do łazienki wykonać poranną rutynę czyli:
-mycie, suszenie i prostowanie włosów
-mycie zębów
-mycie twarzy
Następnie wyszłam z łazienki i wróciłam do pokoju, weszłam do garderoby aby się ubrać, postawiłam dziś na taki zestaw ( oprócz torby, czapki i fryzury ):
nastęnie wyszłam z garderoby i z telefonem w ręku zeszłam na dół.
Podeszłam do blatu kuchennego a nim była karteczka:
"Kochanie nie gniewaj się na mnie ale wstałem wcześnie, ogranąłem się i poszłem do willi a raczej odjechałem samochodem, na stole w salonie masz śniadanie. Paaa kocham cię!
~Harry.S
Ps. PROSZE NIE GNIEWAJ SIĘ NA MNIE. "
Przeczytałam to i wyrzuciłam do kosza a następnie poszłam do salonu.]
Ależ ten Harry jest kochany- powiedziałam i zaczęłam jeść przygotowane przez niego naleśniki z nutellą.
Zjadłam śniadanie, umyłam naczynia i poszłam zrobić małe zakupy do pobliskiego warzywniaka a gdy po zakupach wróciłam do domu to je rozpakowałam.
Zerknęłam na zegarek - godzina 12:02 - powiedziałam i poszłam do siebie na górę na chwile a potem zeszłam na dół, posprzątałam calutki dom od góry w dół, ok godziny 13:30 poszłam do McDonalda na obiad a po nim ok 14:35 byłam już w domku.
Od ok 14:40 do 17:30 oglądałam telewizje, od 17:35 do 18:00 jadłam kolacje, od 18:05 do 18:10 myłam naczynia.
Od 18:15 do 20:00 robiłam twitcama na twitterze, od 20:05 do 20:30 brałam prysznic.
Od 20:35 do 21:30 gadałam z Zendayą na skype , następnie o 21:35 zaczęłam przeglądać mojego instagrama i wrzuciłam na niego kilka zdjęć, o 22:03 położyłam się do łóżka i zasnęłam.










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz