Uff, dziś ok 4:00 nad ranem powróciliśmy do Londynu na 2 dni, znajdowałam się aktualnie w domu, wzięłam prysznic i przebrałam się w piżamkę i położyłam się spać....
Obudziłam się o 9:30, poszłam do łazienki aby wyprać moje ciuchy które miałam na dwudniowym pobycie w Menchesterze... oprócz tego wzięłam prysznic, umyłam, wysuszyłam i wyprostowałam moje włosy. Na końcu umyłam zęby i wróciłam do pokoju, weszłam do garderoby aby się ubrać, dziś postanowiłam ubrać się w czarne rurki, biały top z napisem "I LOVE 1D" i białe vansy po czym wróciłam do pokoju. Wzięłam telefon do ręki i zeszłam na dół, gdy byłam już na dole to poszła do kuchni, zjadłam płatki z mlekiem i przeszłam do salonu przed telewizor, ok 10:30 zaczęłam pisać z Zendayą
Rozmowa nie trwała długo, schowałam telefon do ręki i wyłączyłam tv po czym poszłam do siebie na górę, zaczęłam pakować moje rzeczy
które miałam wziąć w dalszą część trasy One Direction, tak tez zrobiłam.
ogarnęłam po tym twittera, facebooka i pocztę i wyłączyłam laptopa.
Resztę rzeczy czyli podkład, paletka z kolorami do powiek itp. spakuje jutro tak samo jak laptop, aparat czy też telefon.
Uff-skończone dodałam i zeszłam na dół, wyciągłam komórkę i spojrzałam na godzinę- 12:30 - powiedziałam pod nosem i usiadłam na sofie w salonie przeglądając mój telefon.
*OCZAMI HARRY'EGO*
Siedziałem z reszta One Direction i naszym menagerem u nas w salonie, rozmawialiśmy o trasie i o tym czy warto by było zagrać koncert w Polsce...
Tak gadaliśmy o Polsce, ale najpierw trzeba załatwić kontakt do tych z polski co organizują koncerty zagranicznych gwiazd w Polsce.
No dobra, plany są- rzekł Paul - menager 1D
Wiemy- rzekli chórem chłopcy
Porzegnaliśmy się z naszym menagerem i zastanawialiśmy się co robić..
A może by tak Lena do nas przyszła nocować co?- rzekł Harry
Hmm... fajny pomysł -powiedział Liam
Taaa- dodał Niall jedząc kanapkę - dobra ja idę do Leny-rzekł Harry i wyszedł z domu.
Szłem właśnie do Leny, gdy dotarłem do jej domu to zadzwoniłem dzwonkiem.
*MOIMI OCZAMI*
Ciekawe kto to-rzekłam i podeszłam do drzwi, otworzyłam je a tam stał Harry.
Wejdź- rzekłam a Styles posłusznie wszedł do środka
Przywitaliśmy się namiętnym pocałunkiem i poszliśmy do mojej sypialni.
No Hazzuś co byś chciał?- powiedziałam - gadaliśmy o Polsce z naszym menagerem-powiedział Harry na co oczy z orbit mi wyszły - serio?-zapytałam
Tak, ale musimy jeszcze podzwonić i w ogóle no wiesz sprawy z hotelem, stadionem itp. - powiedział Harry - Spokooo- dodałam i z loczkiem położyliśmy się na łóżku, położyłam głowę na jego torsie a on gładził mnie po włosach, leżeliśmy tak ok 30 minut aż w końcu wstaliśmy.
Ok, ja spadam kochanie, musimy coś załatwić z chłopakami- rzekł Harry wstając z łóżka i poprawiając ręką swoje włosy - no dobrze-rzekłam-to chodź cię odprowadzę-dodałałam i zeszłam z Harrym na dół.
Paaaa, kocham cię!-rzekł Harry
Też cię kocham!paaa- powiedziałam i pocałowałam Stylesa w usta co on odwzajemnił.
Łoo to już 14:00 ?- rzekłam sama do siebie i poszłam na górę, posiedziałam chwilę w pokoju po czym stwierdziłam że pójdę na miasto, więc wzięłam moją torebkę w serduszka do której wsadziłam pieniądze oraz telefon, a klucze wzięłam do ręki i zeszłam na dół, wyszłam z domu zakluczając go.
Poszłam na Oxford Street, zajęło mi to 20 minut.
Boże jak ja nie nawidze takiego tłoku-rzekłam sama do siebie przedzierając się przez tłum ludzi w celu aby wejść do Starbucksa po to co kocham.
Weszłam do środka, zamówiłam Małe Latte Macchiato , zapłaciłam za nie i usiadłam przy barze. Po 3 minutach miałam już swoje zamówienie i wyszłam z budynku, skierowałam się do Parku Regents gdzie lubiłam przebywać, doszłam tam po 10 minutach, usiadłam na jednej z ławek i wypiłam do końca moje Latte Macchiato po czym kubeczek wywaliłam do kosza obok ławki na której siedziałam, wyjęłam swojego iPhone'a 5 z torebki i zadzwoniłam do Perrie,rozmawiłysmy ok 30 minut po czym się rozłączyłam i spowrotem schowałam telefon do torebki i wstałam z ławki, skierowałam się w stronę mojego domu do którego doszłam po 20 minutach, odkluczyłam mieszkanie i weszłam do środka zamykając drzwi za sobą, udałam się do swojego pokoju, odłożyłam torebkę na biurko i zeszłam znów na dół, w mikrofalówce przygrzałam sobie zapiekankę i ją zjadłam.
Łooo to już 17:30?- rzekłam do siebie myjąc naczynia - ok idę się ogarnać- dodałam i poszłam do siebie na gorę, weszłam do garderoby, ściągłam buty i je schowałam po czym poszłam do łazienki wziąć prysznic, ok 18:00 byłam ogrnięta więc położyłam się spać.
*DZIEŃ WYJAZDU DO KOPENHAGI*
9:00 rano- dzwoni budzik ..
Niechętnie wstałam z łóżka i wyłączyłam pieprzony budzik, zeszłam z łóżka, poszłam do łazienki i zrobiłam poranną toaletkę i wróciłam do pokoju, weszłam do garderoby, ubrałam się w to:
( oprócz fryzury i pomalowanych ust ).
Następnie wzięłam moją walizkę i weszłam do pokoju.
Wzięłam resztę rzeczy i zeszłam na dół, zjadłam na szybko płatki z mlekiem i wyszłam z domu zakluczając go, czekałam 3 minuty i pod mój dom podjechał Tour Bus 1D, wysiadł z niego menager One Direction.
Dzień dobry-powiedział Paul odbierając ode mnie walizkę
Dzień dobry- rzekłam i weszłam z nim do środka, od razu poszłam do " pokoju " chłopaków z 1D.
Heeej wam!- rzekłam na powitanie
Hejjjjjjjjj!- odpowiedzieli chórem
Usiadłam na łóżko Harry'ego na którym siedział Styles, który objął mnie ramieniem i dał buziaka w policzek.
Ahh Harry romantyku- powiedział Niall
Gadałeś co do mnie?- odezwał się Harry
Yyyy nie... -powiedział Niall
Niall z Harry zaczęli rzucać się poduszkami jak małe dzieci, po 20 minutach wyjechaliśmy z Londynu, ok 13:30 byliśmy już na miejscu, wjechaliśmy na parking z tyłu hotelu i wyszliśmy z tourbusa, a reszta załogi czyli ci od sprzętu itp. wyszli z samochodów bądź mniejszych busów.
Poszliśmy z bagażami do hotelu gdzie mieliśmy zarezerwowane pokoje.
Ja miałam pokój z chłopakami z 1D tzn my mieliśmy apartament a reszta czyli Lou Teasdale, menager 1D itp. mieli pokoje.
Ogarnelismy się i wyszliśmy powtórnie z hotelu aby wsiąć do tourbusa i odjechać nim na stadion na którym chłopcy mieli dac dziś koncert, dojechalimy tam po 15 minutach, zaparkowaliśmy na tyłach stadionu gdzie był specialny parking do "gwiazd" i było tam pełno ochroniarzy i ludzi z obsługi.
Poszliśmy do "garderoby" gdze ja i Lou Teasdale zajęliśmy się chłopcami i ich przygotowałyśmy na występ, o 15:30 One Direction poszli do specjalnego pokoju w którym miało być M&G z nimi.
Siedziałam z Lou Teasdale i gadaliśmy na rożne tematy, o 17:00 zaczął się koncert 1D, chłopcy wrócili o 18:30, byli zmęczeni, zjedliśmy kolacje i pojechaliśmy do hotelu. Ogarnęliśmy się i poszliśmy spać.
*NA ZAJUTRZ*
Pobudke mielismy już o 7:30 rano, wstałam więc z łóżka i wzięłam wcześniej przygotowane ciuchy, ubrałam jasne jeansy, koszulkę ze znakiem batmana i białe conversy po czym rozczesałam włosy i zrobiłam sobie lekki makijaż, o 8:00 mieliśmy być na śniadaniu w hotelu w którym przebywamy, zeszłam na dół, siedział tam Paul, Lou Teasdale i parę innych osób, o 7:55 zeszli chłopcy ogarnięci i jedliśmy śniadanie, ok 8:30 ja i chłopacy z 1D wróciliśmy do apartamentu i zasiedliśmy na środku pokoju a raczej salonu.
Nie wiem jak wy ale mam ochote na zwiedzanie miasta- rzekł Louis - ja też-powiedział Niall
To hmm idziemy?- rzekł Louis - nie no coś ty,przecież Paul nie pozwoli - powiedział Liam
Ehh- westchnął Louis i rozłożył się na podłodze z rękoma pod głową.
Życie- dodałam i wstałam po czym usiadłam na krześle.
Wejść!- rzekł Harry a do apartamentu wszedł menager 1D.
Idziemy na miasto, za 10 minut zbiórka na dole przed wyjściem którym wchodziliśmy- rzekł menager 1D i wyszedł a Louis wstał na równe nogi jak poparzony i schował do kieszeni swój telefon i kase tak samo zrobiła reszta 1D i ja, tylko że ja wzięłam swój plecak ze szkoły i schowałam do niego telefon,aparat i kase i wyszliśmy wszyscy z apartamentu zakluczając go.
Zeszliśmy na dół, wyszliśmy z budynku i wsiedliśmy z Paulem i dziesięcioma ochroniarzami do tourbusa, jechaliśmy ok 30 minut, dojechaliśmy do centrum handlowego, podzieliliśmy się na grupy.
Ja, Harry, Niall i pięciu ochroniarzy poszliśmy w jedną stronę a Zayn,Liam i Louis wraz z pozostałą piątką ochroniarzy poszli w drugą stronę, natomiast Paul został w tour busie.
Czas na zakupy mieliśmy do 11:00, następnie mielismy pochodzić po mieście.
Zrobiłam małe zakupy, porobiłam też trochę zdjęć w tym centrum i wyszliśmy z budynku, na miejscu czyli w tourbusie bylam ja, Harry,Niall, Liam i 7 ochroniarzy.
Punktualnie o 11:00 przyszedł Zayn i Louis oraz reszta ochroniarzy, pojechaliśmy zaparkować tourbus na parkingu 10 minut od centrum handlowego, następnie wyszliśmy z tourbusa i ruszliśmy zwiedzać piękne zakątki Kopnehagi, porobiłam dużo zdjęć, miałam też zdjęcia z fankami 1D, ochroniarzami 1D no i z samymi chłopcami z One Direction.
Ok 13:30 odjechaliśmy prosto pod stadion.
.
.
.
znów to samo, pomagałam stylistce 1D ich przygotować do koncertu, pomogłam tam też porobić coś na scenie, o 15:00 1D mieli M&G a o 16:30 zaczął się koncert który trwał do 18:00, po show chłopcy wrócili, odpoczęli i o 19:00 wyjechaliśmy do Londynu, o 22:30 wjechaliśmy do Londynu, a o 23:30 byłam już u siebie w domku, zaniosłam wszystko na górę do siebie, następnie poszłam ściągnąć pranie z suszarki w łazience i zrobić nowe pranie, potem się umyłam i ok godziny 00:22 zasnęłam.
Dzisiaj, kiedy rano wstałam ok 8:32, pomyslałam, że dobrze by bylo iść na zakupy bo było
prawie pusto w lodówce, zeszłam z łóżka i poszłam do łazienki gdzie weszłam pod prysznic, umyłam włosy i swoje ciało, następnie wyszłam z kabiny prysznicowej i ubrałam świeżą bieliznę po czym wysuszyłam i wyprostowałam włosy a następnie wróciłam do pokoju, weszłam do garderoby i wybrałam dziś taki zestaw:
Cześć kochanie- powiedział Harry i dał mi buziaka w usta - Hej-odpowiedziałam i również dałam mu buziaka w usta
Cześć Lena- powiedział Niall - Hey!- powiedziałam
Gdzie się wybierasz?- spytał Harry
Na małe zakupy a wy?- powiedziałam
My też- odrzekł Harry - dołączysz się do nas? - powiedział Lokers
Jeśli wam to nie będzie przeszkadzało to tak - dodałam i ruszyliśmy w drogę, szliśmy około 15 minut i doszliśmy na Oxford street, chodziliśmy od sklepu do sklepu:
A po małych zakupach poszliśmy do:
Zasiedliśmy do stolika, ochroniaże stali za nami jakieś 10 kroków, następnie podszedł do nas
kelner a my złożyliśmy zamówienia i zapłaciliśmy za nie.
I kto to dzwoni?-powiedział Harry odbierając telefon
Halo?- rzekł Harry - Słuchaj, wyjeżdżamy dziś o 14:00 do Paryża - powiedział Paul
Ołł shit- odpowiedział Harry - macie być wszyscy gotowi i o 13:45 zbiórka pod waszą willą - powiedział Paul - Spoko- dodał Harry i się rozłączył
Kto to był? - powiedziałam - Paul -rzekł Styles - co chciał?- zapytałam
Dzis o 14:00 do Paryża wyjeżdzamy! -powiedział Lokers a mi i Niallowi oczy z orbit prawie wyskoczyły
Serio?-zapytał Niall - Tak- powiedział Harry
Po 10 minutach dostaliśmy nasze zamówienia:
moje było czekoladowe, Harryego bodajże truskawkowe a Nialla było krówkowe jeśli się nie myle w smakach, wypiliśmy to co nasze i wyszliśmy z budynku i od razu ruszyliśmy w stronę domów.Ok godziny 11:30 byliśmy już na naszym "terenie" Niall, Harry i ochroniaże poszli do 1D willi a ja poszłam do swojego domu, odkluczyłam drzwi i weszłam do domu zamykając za sobą drzwi, poszłam na górę rozpakować zakupy i zaczęłam się pakować, stwierdziłam że nie bedę brała tego dużo, tylko kilka rzeczy:
Uff, skończone - rzekłam i spojrzałam na godzinę - choleraaaa ! - powiedziałam
Godzina 12:30 - rzekłam... i zeszłam z moimi rzeczami na dół, zrobiłam sobie jeszcze jedzenie i je zjadłam a następnie zmyłam naczynia.
Kto to może być? -powiedziałam i poszłam otworzyć drzwi bo ktoś dzwonił
Dzień dobry mamo i tato- rzekłam po otwarciu drzwi - wejdźcie - dodałam i zaprosiłam rodziców do środka
Co tam? - rzekła moja mama
Nic ciekawego- dodałam - wybierasz się gdzieś? - rzekł tata spoglądając na walizkę i plecak
T..tak - powiedziałam - a gdzie? - zapytał tata
Jadę na 2 dni do Paryża z One direction bo oni mają tam koncerty - odpowiedziałam
Pogadałam z rodzicami około 20 minut po czym porzegnałam się z nimi i włączyłam sobie telewizor na chwilę, oglądałam "London Show" uwielbiałam ten program.. Ok 13:30 wyłączyłam tv, plecak zarzuciłam na plecy, walizkę wziełam w ręke a torbe z laptopem zarzuciłam na ramię i wyszłam z domu zakluczając go, poszłam do 1D.
Dzień dobry- rzekłam wchodząc na ich posesję
Dzień dobry odrzekł ochroniaż
Obok tourbusu 1D stała Lou Teasdale i Paul, więc podeszłam do nich
Cześć Lou Teasdale, dzień dobry Paul- rzekłam
Cześć - powiedziała Lou Teasdale - dzień dobry Leno - dodał menager One Direction
Wsadziłam walizkę i torbę z laptopem do środka a następnie wyszłam z tour busa i poszłam do 1D..
Chłopaaaki! jestem już! - krzykłam na dzień dobry
z góry zeszli chłopcy ze swoimi "małymi" bagażami i stanęli przede mną:
przywitałam się z nimi i wyszliśmy z domu a raczej z wielkiej willi, pogadaliśmy chwilę i o 14:00 wyjechalismy sprzed willi, ok 15:00 wyjechaliśmy z Londynu.
Na miejscu byliśmy o 20:30, podjechaliśmy pod hotel następnie się w nim zakwaterowaliśmy , ogarnęliśmy i poszliśmy szybko spać.
* 20.06.2014r. - Paryż, Stade de France *
Siedzieliśmy wszyscy w garderobie, ja z Lou Teasdale ogarnęliśmy chłopaków z One Direction w jakieś 2h, następnie o 17:00 chłopcy poszli na M&G a o 18:00 zaczął się koncert który trwał do 19:30, ok 20:00 chłopcy wrócili do garderoby, gdzie czekała na nich pizza, najedliśmy się i pojechaliśmy do hotelu, porozchodziliśmy się do swoich pokoi z tym że ja spałam w apartamencie 1D a reszta ludzi typu menager, ochroniarze itp. spali oddzielnie w pokojach.Harry, idę brać prysznic- rzekłam - Okej skarbie, a mogę iść z tobą?- zapytał Harry
Nie - rzekłam, wzięłam piżamę i zamkłam się w łazience.
Za drzwiami słyszałam śmiechy chłopców ale mniejsza o to, wzięłam prysznic, ubrałam się w piżamkę, ciuchy podniosłam z ziemi i wróciłam do pokoju.
Jestem- rzekłam odkładając ciuchy i buty obok walizki - Dobrze skarbie, teraz to ja idę do łazienki- rzekł Harry i zniknął za drzwiami łazienki.
Usiadłam na łóżku, wzięłam swojego iPhone'a 5 i weszłam na instagrama, wrzuciłam pare fotek z hotelu, tourbusu , garderoby i odłożyłam telefon na bok.
Harry utopiłeś się tam? - krzyknął Louis - Nie i się zamknij - odpowiedział Lokers - Policzymy się jak wyjdę - dodał Harry i wyszedł z łazienki.
Teraz taki mądry jesteś? - powiedział Harry - ale ja nic nie mówiłem - powiedział Louis - Hahahahahahahha , jakie dzieci- powiedział Niall a ja pękłam ze śmiechu i razem z Niallem zaczęliśmy się śmiać a Louis i Harry spojrzeli na nas zabójczym wzrokiem i sami wybuchli śmiechem ..
Dobra cicho!- powiedziałam i położyłam się na łóżku przykrywając kołdrą po czym Harry dołączył do mnie i objął mnie ramieniem.
Ok 22:30 wszyscy byliśmy już w łóżkach, zgasiliśmy światła i leżeliśmy cicho w łóżkach aż nagle ktoś pierdnął.. i wybuchliśmy śmiechem
Ja pieprze kto to? - zapytałam pękając ze śmiechu - Nie wiem- powiedział Harry - To Niall - dopowiedział Louis a Niall skarcił go morderczym wzrokiem i rzucił poduszką
Ałaaaa- powiedział Niall - No nie gadaj że to cie bolało- parsknął Louis
Cicho być! ktoś idzie- powiedział Liam a do apartamentu wkroczył Paul.
Co to ma być? cisza nocna już minęła! - powiedział ostro menager One Direction
Myślałam że wybuchnę śmiechem ale powstrzymałam się.
Jeszcze raz tu będę interweniował to Lena idzie spać do Lou Teasdale - powiedział Paul i wyszedł z apartamentu
Ufff- rzekłam - haha- zaśmiał się Harry - dobra idziemy spać- powiedziałam
Zasnęłam grubo po 23:00
*21.06.2014r. Paryż, Stade de France *
Wstaliśmy z chłopakami około godziny 7:30 , mieliśmy tylko 30 minut aby się ogarnąć i zejść na śniadanie, ogarnęłam się w 10 minut, dziś ubrałam jasne jeansy, beżowy sweterek i moje czarne buty na wysokim obcasie, następnie poprosiłam Lou Teadale aby zrobiła mi lekki makijaż i tak tez uczyniła. O 7:58 Zeszliśmy na dół, zjedliśmy śniadanie i o 8:30 wróciliśmy do swoich pokoi, następnie o 9:00 wyszliśmy na miasto pozwiedzać a już o 12:30 wróciliśmy do hotelu, o 13:00 mieliśmy obiad , później odpoczynek no a o 15:00 pojechaliśmy na Stade de France , mieliśmy przygotowania, ogarnianie itd.. o 17.00 1D mieli M&G no a o 18.00 zaczął się ich koncert który trwał do 19:30, ok 20:00 chłopcy wrócili do garderoby, gdzie czekała na nich pizza, najedliśmy się i pojechaliśmy do hotelu, porozchodziliśmy się do swoich pokoi z tym że ja spałam w apartamencie 1D a reszta ludzi typu menager, ochroniarze itp. spali oddzielnie w pokojach, spakowaliśmy nasze rzeczy i zeszliśmy na dół bo o 21:00 wyjeżdżamy do Londynu, wsiedliśmy z bagażami do tourbusa i odjechaliśmy, z Paryża wyjechaliśmy o 21:00, jechaliśmy 6h i o 2:00 wjechaliśmy do Londynu, o 3:00 w nocy byłam już u siebie w domku, poszłam szybko spać.











Opowiadanie praktycznie nie ma sensu, nie ma w nim akcji, wszystko za szybko się dzieje. Do tego liczne błędy ortograficzne odpychają zapewne czytelników. Nie umiesz prawidłowo wprowadzać dialogu do tekstu. Szczerze: Nie podoba mi się i nie wrócę tu już :) Nie bierz się za coś, czego nie potrafisz :)
OdpowiedzUsuń